sobota, 29 listopada 2014

Listopadowe początki porządków przed nowym rokiem.




Listopad to miesiąc w którym, dnia brakuje, czasu ciągle za mało, myśli zebranych świątecznym początkiem ciągle przybywa. Listopad to też miesiąc w którym następują wielkie przeobrażenia, ludzi w ludzi - tych dobrych? Zwłaszcza październikowe wybory samorządowe pokazały nam dobitnie kto jest kim i co sobą reprezentował aby zapracować na głos wyborców. Byłem świadkiem kilku sytuacji, nazwijmy medialnego zakłamania, tego czarowania rzeczywistości. Nie mówię kto, bo bez sensu aby Was i siebie denerwować. Specyfiką w Lubiążu i nie tylko z resztą, jest, że kandydaci na jakiekolwiek stanowisko powinni być obecni w mediach społecznościowych - dla przyzwoitości i dla osobistej możliwości trzymania ręki na tym przysłowiowym pulsie. Martwi, że są jeszcze ludzie którzy tego nie rozumieją. Jestem mocno zażenowany poziomem jaki reprezentowali kandydaci, nie wszyscy ale i tak namalował się obraz Polski oszukującej, kłamiącej z uśmiechem na twarzy, z kiełbasą i piwem w dłoniach. Lubiąż jako społeczność zyskał, szkoda, że tylko w roku poprzedzającym szopkę wyborczą. Pewnie tak też jest w waszych miejscowościach, na waszym podwórku tudzież dworze.  Nie tak dawno, tydzień temu z w sumie mojego podwórka - w pracy, skradziono mi auto. Stare, czarne, fajne i zadbane. Powiecie, ot specyfika tego chorego kraju. Wiecie, że jestem orędownikiem chwalenia nas rodaków za granicą? Rozmawiając z moimi znajomymi z Europy i schodząc na tematy społecznościowo życiowe. Nie da się uniknąć stwierdzeń, że cytuję: " Polak to pijak, oszust i złodziej". Reaguje na tego typu stwierdzenia mówiąc, że nie wszyscy są tacy, że jest bardzo dużo ludzi którzy są dobrzy, którzy na pewno nie wykorzystali by okazji gdyby znaleźli pieniądze albo drogi telefon komórkowy i nie byłoby nikogo w pobliżu - szukaliby prawowitego właściciela / właścicielkę. Powiecie, że naiwnym... Pal licho auto, to tylko rzecz, strata pieniędzy, poniesionych nakładów sił, czasu i nawet uśmiechu, jest ciężka ale do przełknięcia. Martwi, że w obecnych czasach istnieją ludzie którzy są nieuczciwi, którzy w debilny sposób tłumaczą sobie rzeczywistość i sytuację związaną z brakiem pieniędzy za pracę w naszym kraju i wkraczają na drogi nieuczciwego wzbogacania się. Tłumaczę moim znajomym też, że nie warto generalizować natrafiając na większą statystycznie grupę zła, oszustw, kłamców, bo robimy krzywdę tym dobrym osobom. Najlepszym jest nie obracać się w towarzystwie osób których działania są nieprzyjemne dla innych ( nie mówię o dentyście ) Powiecie, że każdy ma swoje towarzystwo i sam sobie dobiera - owszem, ale nie możemy być obojętni na zło które ma miejsce w naszym otoczeniu, obok nas. Wyalienowaliśmy się z społeczeństwa, zamknęliśmy w swoich czterech ścianach domów, mieszkań i żyjemy w swoim świecie nie widząc albo pomijając świat który jest dostępny dla wszystkich i każdy jest w nim uczestnikiem, jednak nie zawsze uczciwym. Naszym zadaniem jest aby reagować na przejawy łamania społecznych zasad, na przejawy obojętności, nepotyzmu, kumoterstwa, złodziejstwa, przemocy fizycznej oraz psychicznej, obrażania za wiarę jak i za przekonania oraz za tożsamość etc. Aby żyło nam się lepiej, 
 O naiwności jesteś wielka! Nie, naiwność to siostra dobroci. Moi znajomi nie kierują się stereotypami postrzegania ludzi, taka ich piękna natura. Wielu ludziom jednak trzeba tłumaczyć proste rzeczy aby kolokwialnie zaskoczyli w dobrym kierunku. Wracając do Lubiąża, po drodze mijamy piękny Klasztor. Jak wiecie, realizuję kilka swoich projektów. Culture Fashion to moja autorska muzyka, awangardowa i z mocnym przekazem, wymagająca od słuchacza / słuchaczki wyobraźni i umiejętności kojarzenia pewnych faktów okraszona czarno białymi zdjęciami i te słynne już niebieskie buty z którymi wiąże się niesamowita historia.  Cieszy, że są ludzie którym jest potrzebna moja muzyka. Dostaję bardzo ciekawe wiadomości, wiele pomysłów jest wartych realizacji, cieszą pochlebne opinie, uwagi są konstruktywne. Mam wielką nadzieję, że projekt Culture Fashion dobrze się rozwinie. Jak wiecie też, na Klasztornym profilu, z zachowaniem tematyki klasztornej, szukałem / szukam nadal, osoby do współpracy. Nie wymagam dużo, tylko tego aby dana osoba miała pasję fotograficzą, muzyczną, teatralną i chęć do robienia czegoś fajnego w twórczy sposób z przełamywaniem szablonów, granic wyobraźni. Zawiązała się grupa, jednak zostało nas raptem kilka osób, choroba lubiąska nas dopadła... Chciałbym zrealizować kilka dobrych projektów - liczę na odpowiedzialną współpracę i zapraszam serdecznie.
 Wszyscy pamiętamy wiadomość która spadła nagle, że KGHM zostaje sponsorem strategicznym Klasztoru w Lubiążu. Powiem tak, nic nie wiem o zamierzanych działaniach lub podejmowanych próbach wdrażania sponsoringu. Czas na pewno pokaże jak to będzie wszystko wyglądało, na dzień dzisiejszy nic nie wiem i nie posiadam więcej informacji z swoich źródeł.
Czy auto się znajdzie? Tak, na portalach aukcyjnych w postaci części - jedna z wielu dziedzin handlu jaka jeszcze nie jest ucywilizowana i tak na prawdę zastanawia dlaczego?. Złodziejstwu mówię wyraźnie dość! Ludziom czyniącym zło i oszukującym innych też mówię dość oraz sprawdzam ich na każdym kroku. 
 Nie mieszam się do polityki - nie po drodze mi z moimi projektami.  Nie chcę też wpisywać się w to nasze lokalne nazwę grubo - bagienko medialne polegające na przerzucaniu się odpowiedzialnością za, no za co?.. Za brak realizacji swoich obietnic wyborczych i za ogólne irytacje tkwiące w nas wyborcach do wybrańców narodu. Nie chce pisać w jadowity sposób, jak ma to miejsce w wielu platformach informacyjnych, bo nie ma sensu dla mnie wchodzenie z kimś w polemikę jak wiem, że stoję na wprost układu kilku ludzi którzy mają jeden cel i realizują jego metodycznie. Kwestią czasu jest kiedy tylko pojawia się luka w nazwę to układzie, wtedy od razu wchodzi grupa z innego układu racji objawionych. 
 Znam wiele, wiem o rzeczach które są ciekawe. Za swoje działania już wiele razy miałem dziwne sytuacje które miały za cel wyrażenie komunikatu, nie koniecznie aprobującego...
Staram się żyć uczciwie, bez agresji czy wynaturzeń. Zawsze będę orędownikiem zmian na lepsze, tak abyśmy w końcu przestali wyjeżdżać za pracą, aby nasza praca była godnie wynagradzana i szanowano nas wszędzie czy to w kraju, czy za granicą oraz abyśmy sami zrozumieli, że zasługujemy na dobre, lepsze życie nasze i naszych bliskich.
 Jak zawsze jestem ciekawy Waszych opinii, piszcie komentarze, wypowiadajcie się, piszcie tez do mnie - odpowiadam na każdą wiadomość.


  











 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz