wtorek, 30 października 2018

Super Żołnierze

Kiedyś już o tym wspominałem, ale warto przypomnieć  
Projekt Super Żołnierz czyli Niemiecko Rosyjski tajny program badawczy nad stworzeniem idealnego wojownika z człowieka który swymi zdolnościami psycho fizycznymi przewyższa wszystko co nam znane na ziemi... 
Enigmatycznie prawda?  
Sporo ludzi z tzw. świata ,,explore" oraz badaczy z głównego nurtu, wyśmiewa tej program bo... bo nie ma namacalnych dowodów jak to oni mówią. 
Mnie fascynuje ten NAGŁY skok technologiczny jaki Niemcy wykonali od 1939 roku do 1945 - popatrzcie, gdy atakowali Polskę to na koniach wjeżdżali, na sprzęcie który jakościowo był nawet o klasę niższy od naszego, ich siła to ilość wojska i dobre dowodzenie. Pod koniec wojny, operacja ,,PaperClip" zaowocowała tak przełomowym pozyskaniem od Niemców technologii, że po dziś dzień NICZEGO się już nie szuka a rozwija niemiecką myśl techniczną (a może Niemcy niczego nie wynaleźli a tylko odtworzyli?...)

Projekt Super Żołnierz i laboratoria badawcze w Klasztorze w Lubiążu na potrzeby ośrodka w Ludwikowicach - do takiej prawdy doszliśmy, która dziwnym trafem nie jest eksponowana w mediach. Wcale Was nie straszę, czy nie szokuję - gdy zagłębiamy się w początki technologii niemieckiej, to zawsze pojawiają się mroczne ezoteryczno okultystyczne ślady. Zawsze!! Sporo ludzi wierzy w Boga, a ma problem z zaakceptowaniem manifestacji wielu energii. Masoneria ostatnim laty wprost przeprowadza atak na Chrześcijaństwo, nawet Protestantom dostało się ostatnio rykoszetem (morderstwa w RPA gdzie katolicy i ewangelicy stanowią równoważnię chrześcijaństwa) To co widzimy w mediach jest tylko propagandą szytą na miarę trzymania nas w niewoli duchowej. Jest coraz gorzej... Nie napawa to optymizmem, dlatego takie grupy jak nasza są też wyznacznikiem wolności i swobód w ramach dekalogu, bez stawiania sobie ram poprawnościowych.
Czy będzie dobrze?
Będzie dobrze, jak my wszyscy zaczniemy ukazywać prawdę, dopytywać się o wiele rzeczy które są przemilczane, oraz zastanawiać dlaczego tak a nie inaczej się dzieje na tym padole. 
Tymczasem polecam:

niedziela, 14 października 2018

Kampanie społeczne - Alkohol

Mój tekst z Facebooka. Uważam, że warto pomagać ludziom sponiewieranym przez los.


Ciąg dalszy pokazania, że alkohol jest seksistowski czyli: ostatnio słychać było "wycie" feministek bo nie podoba się pewna kampania #10Powodów, a prawda jest zupełnie gdzie indziej...
Znam bardzo dobrze problem alkoholizmu, Wiem, że NIGDY nie jest tak samo. Wiem, że bardzo trudno jest pomóc takiej osobie, gdy sama tego nie chce. Zawsze podkreślam - alkoholizm to choroba ludzi wrażliwych...Sponiewieranych przez seksistowski alkohol, tak ,,uwielbiany" na wielu spotkaniach z ludźmi jak i w samotności ze sobą... Zamknięty krąg, jaki wytwarza się wokół osoby pijącej, przeraża swoją dosadnością i samotnością oraz... bezradnością, jak i pogodzeniem się z losem. Picie kobiet i picie mężczyzn to dwa różne sposoby sponiewierania się na tym świecie. Kobieta pije inaczej, bardziej z bezsilności, z nieradzeniem sobie z losem, z bycia w depresji... Facet pije, bo: ... (tutaj wstaw sobie dowolny powód - zawsze trafisz w punkt)
Nie ma takiego czegoś jak równouprawnienie w piciu, w grzaniu gorzały, w chlaniu wina, w cedzeniu cydrów i sączeniu piwska... Taki stan trwa, i trwa... Jeżeli poniewiera silną osobowość, to nastąpi ten moment przesytu (sic!) upodlenia i taka osoba pójdzie drogą ku trzeźwości. Jeżeli, osoba jest słaba psychicznie to... przeważnie umiera przedwcześnie i pies z kulawą nogą nawet się nie zainteresuje. Fajnie jest mieć cel w życiu... Na trzeźwo pomaga w dojściu do ładu. Daje radość oraz pozwala brnąć przez ten plastikowy świat... Moja walka trwała długo. Byłem sam, sam zmagałem się z dnem. Sam też wyciągnąłem się z tego dna... Nie miałem już wtedy nikogo... Nie wstydzę się tego. Uważam, że warto było. Pewnych grzechów nie wybaczę sobie, mogę tylko Boga prosić o przebaczenie... Pomagam, wbrew wszystkiemu, ludziom z problemami uzależnień. Uważam, że każdy człowiek zasługuje na szacunek. Warto pierwszemu wyciągać dłoń pomocy. A co jeżeli ten ktoś odrzuci pomoc? Kiedyś wróci, jak zdąży przed śmiercią, i poprosi o pokazanie sensu życia. Tyczy się to też sensu życia w rodzinie