piątek, 26 lutego 2016

List do... sumienia?

                                                 
Witajcie po dłuższej przerwie - tutaj na blogu czas płynie swoim rytmem, większość spraw opisuję na Facebooku jednak gdy pojawi się coś godnego podzielenia się z wami, to będę opisywał tutaj. Przedstawiam wam dzisiaj mój wpis który poczyniłem na Facebooku / 25. 02. 2016 r. / w odpowiedzi na brak ukazywania prawdy przez większość mediów. Wpis który warto zachować na blogu,  aby mieć do niego bezpośredni dostęp. Polecam. 
Zapraszam do lektury.

 " Czas temu - jakiś, interesowałem się sprawą statusu prawnego, nieruchomości, które ostały się po II wojnie światowej, weszły w skład Państwa Polskiego, oraz przedwojenny właściciel zmienił miejsce lokacji narodowej lub stan egzystencji życiowej. Dlaczego w tym kraju, nic nie może być poprawnie załatwione? Ok, zastanawia mnie, pewien, z pozoru mały aspekt, jakże ważny dla obecnych mieszkańców tychże nieruchomości, mianowicie: czemu służą tzw. " furtki prawne " umożliwiające, dla kancelarii prawniczych zajmujących się stricte odzyskiwaniem tegoż w tak niehumanitarny oraz pozbawiony wymiaru ludzkiego - sposób?... Pomijam jakże bolące kwestie odszkodowań od NIEMIECKIEGO rządu z najazd NIEMCÓW na POLSKĘ podczas II w. św. Zastanawia mnie, w świetle tych faktów, dlaczego i komu to służy, aby taki stan prawny utrzymywać?... Wiadomo, że chodzi nie o sentymenty a o pieniądze, jednak gdy Polska ( ogół decydentów ) pozwala na tego typu zabiegi na tkance narodu i jego infrastrukturze, to powstaje pytanie czy Polska jeszcze jest Polską, czy Polak ciągle będzie tym Polakiem z słynnego wierszyka: " Kto ty jesteś? Polak mały... " ?... 

Polecam ciekawy wpis komentarza z Onetu. Przybliży Wam, mieszkańcom przedwojennych domów, kamienic, posesji etc. w jaki sposób rozgrywa się żądza pieniądza za pozostawione mienie u nas w kraju.
" ... Przy temacie Dekretu Bieruta celowo (aby nie nadepnąć na odcisk pewnej wybranej nacji) nie wspomina się o kilku dość istotnych faktach.
Dekret Bieruta został wydany w 1945 roku kiedy okazało się, że prawny stan własności kamienic jest trudny do ustalenia.
A więc nie wywłaszczał on przedwojennych właścicieli a tych, którzy rościli sobie prawa do kamienic PO WOJNIE.
Wiele kamienic zmieniło własność po 1939 roku i to nie koniecznie za zgodą właściciela albo na uczciwych warunkach. Wielu właścicieli zostało wywłaszczonych przez Niemców na początku okupacji a w późniejszym okresie wojny, te domy zostały ponownie odsprzedane.
Mamy więc jednego żyda - właściciela przedwojennego, który zazwyczaj zginął w jakimś obozie pracy - jego dokumenty też.
Mamy też drugiego, który stał się "prawowitym" właścicielem w czasie okupacji a potem pod koniec wojny nierzadko też poszedł z dymem w Oświęcimiu.
W dodatku w czasie "wyzwalania" wiele dokumentów i pieczęci urzędowych trafiło w niepowołane ręce. Pojawiły się więc osoby z lewymi aktami własności.
Bierut nie chcąc wieloletnich dochodzeń co do kogo należy (stolica i tak w większości była w gruzach) uciął temat dekretem i przeszedł do odbudowy miasta.
Teraz kancelarie prawnicze kręcą super interes "odzyskując" kamienice po jakiś pseudo-właścicielach z 1945 (a NIE PRZEDWOJENNYCH jak to się oficjalnie mówi).
Zwłaszcza, że w 1945 roku nawet ci prawowici (o ile żyli) mieli te kamienice głęboko gdzieś. Nie chcieli ponosić kosztów odbudowy kupki gruzu, gdy zazwyczaj nie mieli nawet co jeść.
Polecam doświadczenie - wpiszcie sobie w Google "Dekret Bieruta". Zanim wyskoczy Ci wynik o dekrecie najpierw będzie kilka linków do reklam kancelarii, które kręcą na tym lody..."
---------------------------------------------------------
Temat rzeka, wart dyskusji, Pamiętajcie, że nigdy nie było i nie ma teorii spiskowych - są tylko sprawy które czekają na wyjaśnienie, to rzeczowe i zgodne z prawdą."
Odpowiedzi:


Odpowiedzi:
Waldku to faktycznie temat do dobrego pół litra, W pewnym komentarzu napisałem do ciebie, że w tym kraju nic się nie opłaca. Moim skromnym zdaniem Posłowie i inne urzędasy mają dopłaty z Europy za to żeby zamykać rodzime fabryki i nie otwieranie nowych. Odpowiedź jest prosta Polacy są mocnym konkurentem dla krajów europy. Przykład RENAULT Twingo Polski projekt z 1986 roku, w płytach blu rey też macał ręce polak itd. Nie ma co się dziwić, że takie cyrki prawnie mają miejsce na co dzień, Nie długo może jakiś Niemiec przyjdzie do nas do domu i powie, że tu mieszkał i gdzie jego zakopany skarb.

  Czytałem Twój wpis Przemku. Sprawa, tak jak mówisz, nie jest za ciekawa ponieważ, weźmy przykład Cukrowni w Malczycach. Została dosłownie zamordowana, zabito ją ponieważ lobby cukrownicze z Niemiec i z Francji miało pieniądze na likwidację konkurencji. Z około 30 cukrowni które były przez premierowaniem Buzka, zostało w chwili obecnej zaledwie 3 słownie trzy... Gospodarka która dopuszcza tego typu morderstwo w imię restrukturyzacji to zwykłe kłamstwo, które było przykrywką na dosłowne uwłaszczenia tzw. " upadłościowe " dla znajomych królika. Temat Renault Twingo jest mi znany i nasz Beskid zaprojektowany przez P. Krzysztofa Meisnera z ASP w Warszawie w 1982 roku, dosłownie przekopiowano i wdrożono pod markę Renault. Kilka ciekawych historii było związane z " kradzieżą" tego projektu, jednak wtedy projektant nie miał za dużo do gadania i w konsekwencji, nasze służby " upłynniły " projekt za dewizy. Często rozmawiam z ludźmi, którzy dosłownie klną pod nosem jak kowal spod Krakowa podczas ekstrakcji zęba u tureckiego słonia... Ci ludzie, starsi ludzie, mają swoją mądrość życiową i wiedzą, że plany pewnych profesorów, ekonomistów, polityków sa przesiąknięte na wskroś śmierdzącymi pieniędzmi które zdefraudowały człowieczeństwo i humanitaryzm u ludzi - naszych decydentów a których to my świadomie bądź nie, wybieramy na następne kadencje. Pewnych przykładów można sporo przedstawić, na działania szkodnicze wobec swojego kraju. Warto o nich mówić, pisać i nagłaśniać takimi jakie są na prawdę, bez poprawności wszelakiej. Pan Łągiewka ( słynny zderzak ) też poniekąd odczuł czym jest " ład korporacyjny " dla podmiotów które wkraczają w nieswoją strefę wpływu. Po tych 26 latach od pseudo upadku komuny ( w sumie teraz następuje wymiana pokoleń, jednak jeszcze pełno jest zastraszania oraz kłamstw ) po tych 26 latach od upadku komuny, obserwuję, ze Polska zła drogą poszła. Ubolewam nad tym, ze nie nastąpiła " gruba kreska " w dekomunizacji. Wtedy byłem za młody, jednak już wiedziałem, że nic dobrego nie przyniesie picie wódki podczas spotkań w Magdalence. Teraz, gdy wychodzę na puste ulice wieczorami, gdy próbuję coś zorganizować, gdy motywuję ludzi do działania, gdy też wnerwiam się na ten stan - jak wszyscy, to widzę, że już jest bardzo późno aby odbudować Polskę, nie w dobrobyt a w ludzi i ich wartościowe postawy. Druga sprawa, to te trzy miliony Polaków które wyjechały dosłownie za chlebem z swego kraju. Niedobrze gdy własne Państwo nie potrafi zadbać o swojego Obywatelkę / Obywatela. Niedobrze, gdy własne Państwo nie zadbało i chyba już nie zadba o status prawny nieruchomości wybudowanych przed II w. św. a zasiedlonych przez nowych właścicieli po tejże. Niedobrze, gdy w imię szerzenia" mowy nienawiści " kneblowane są usta ludzi i jest to nadużywane a dopuszczane jest szkalowanie Chrześcijaństwa i osób które nie zgadzają się z wolą decydentów. Nie jest dobrze, gdy ludzie dają sobą tak pomiatać i skaczą sobie do oczu w imię czego?? Że Halina jest Lesbijką? - ma super psa oraz pomaga dzieciom. Że Janusz to synonim cebulaka? - ma dobre serce, na swoim jachcie organizuje wieczory z czytaniem książek pisarzy Młodej Polski. Że Stefan jest Żydem??? - jego taksówka we Wrocławiu zawsze w soboty wozi nowożeńców spod katedry i lubi posłuchać dobrego Rocka. Że Iwona ma męża pijaka ? - ale kocha jego i czeka aż odbije się od dna ( w jej przypadku doradzam aby odeszła ) Takich przykładów na brak naszego szacunku do siebie jest sporo i jesli sami nie weźmiemy się za siebie, to Polska pozostanie tylko na kartach historii i będzie używana w kontekście " Polskich Obozów Koncentracyjnych"...

  Drobna oprawka faktycznie Beskid powstawał w 1982 r a Wars w 1985/86 r. Przyjacielu wszystko co napisałeś jest prawdą i zgadzam się z tym. Komuna dała tylko jedno dobre, że nikt nic nie miał i dlatego ludzie mieli do siebie szacunek, Dziś już niestety tego nie ma dlatego ludzie nie widzą nic po za czubkiem własnego nosa. "

...