niedziela, 4 września 2016

Czasami warto planować, jednak elastyczność daje kontrolę.



Witajcie. Czasami warto planować, jednak elastyczność daje kontrolę. Zgadzacie się z tym? 
Poniekąd, to prawda. Pragnę przytoczyć wam tekst, który napisałem w grupie na Facebooku, w odpowiedzi na chyba przesyt wydarzeń jakie mają miejsce u wielu osób. " Poniekąd, jako administrator oraz założyciel tejże grupy, czuję się, mówiąc kolokwialnie - wywołany do tablicy. Powiem / napiszę dosadnie tak: za dużo polityki nic nie znaczącej, za dużo nic nie wynikających przepychanek a za mało konkretów w postaci gotowych rozwiązań tudzież planów naprawczych sytuacji o jakiej z taką lubością, czytam tutaj czy,w lokalnej prasie. To nasze takie polskie, to narzekanie i nic nie robienie a tylko hmm informowanie? Uprzejmie donoszę?!... Czy może - ja wiem ale i wy wiedzcie, ale nic z tym nie robimy?... Kwestię " uprzejmie donoszę " przerobiłem po donosie obywatelskim przez pewną Panią jaki został w maju poczyniony na mnie do Urzędu Skarbowego w Wołowie za moje prowadzenie internetowej sprzedaży koszulek zwanych t - shirtami w których wykorzystywałem zdjęcia swojego autorstwa. Pomijam kwestię przyzwoitości - znam tą osobę i jeszcze poczekam. Moja działalność artystyczna jest całkowicie legalna i zgodna z prawem oraz jestem tzw. " wolnym zawodem". Nie ważne. Wiecie, coś wam opowiem. Jestem zafascynowany socjologicznym aspektem korelacji międzyludzkich w naszej sąsiedniej wiosce - w Glinianach, podziwiam Malczyce za kulturę, Prochowice za stanowczość, oraz wiele sąsiednich wiosek za urok. Lubiąż ze swym malkontenctwem, z tą nieuprzejmością w - prosty przykład, rano kolejka za chlebem i kilka pań wyskakuje do sprzedawczyni z tekstem: " co tak wolno"... Pomijam prostaków jakich widuję często nawet wśród młodych w Lubiążu. Często Lubiąż jako społeczność,mnie przeraża. Często plotka jest kworum opinii o człowieku. Sam tego często doświadczam ale jak wiedzą niektórzy, ja w przeciwieństwie do innych nie rzucam słów na wiatr a z plotkarstwem mam kilka spraw wygranych w sądach za obrzucanie mnie błotem. Dlaczego, jako społeczność Lubiąża, jest tyle nienawiści oraz zazdrości?... Dlaczego narzekacie na polityków których SAMI WYBIERACIE?!?...Nie rozumiem ludzi dla których piątek jest początkiem pijaństwa, oraz nie rozumiem tych którzy udają, że kontrolują swoje picie a ich żony i o dziwo mężowie, mówią mi abym " coś zrobił"... Lubiąż ze swymi przywarami, ze swymi patologiami jak i z swoją hamowatością, gdzie pijak jest bardziej uprzejmy od nazwę zwykłego człowieka który w swej gburowatości nawet dzień dobry nie umie wypowiedzieć, jest jaki jest i może kiedyś będzie ciut lepiej. Ok, dość tematu około alkoholowego - jak coś, to pomagam ludziom z takimi problemami. Też nie ważne. Ważne jest dla mnie, to aby w Lubiążu żyło się lepiej. Dopóty dopóki nie będzie zgody wśród NAS MIESZKAŃCÓW, dopóki MY nie przestaniemy być dla siebie oszołomami, to nigdy nie zaznamy tego co mają mieszkańcy sąsiednich miasteczek jak i wiosek - zgody i współistnienia ze sobą razem. Ok Lubiąż ze swymi zazdrościami, jest trudny. Jednak proszę abyśmy dali na luz ze wszystkim. Jeśli mamy sprawę ad persona to zwracajmy się do niej osobiście i rozwiązujemy wespół z tą osobą, nawet na drodze sądowej czego nie polecam, ponieważ są lepsze rozwiązania ale jeśli eskalacja problemu jest taka, to jak najbardziej - sąd. Dwa drażliwe tematy - przedszkole oraz ośrodek zdrowia. Jest instytucja petycji oraz media i uwaga: mediacje. Bez miziania się papierami, tego wymachiwania sobie przed oczyma papierologią która nic nie daje. Wystarczy kontrolować i domagać się przejrzystości w finansach, oraz zaobserwować sobie kto z kim przysłowiową beczkę soli je i komu jest na rękę dana sytuacja. Powodzenia życzę. Jeśli sami nie zadbamy o uczciwość, uprzejmość, to wiedzcie, że będą się nadal śmiać z mieszkańców Lubiąża jak jest do tej pory w okolicznych nazwę miejscowościach. Ja może nie angażuję się w życie społeczne Lubiąża, moje zainteresowania wykraczają poza ten teren, jednak tutaj mieszkam i chciałbym normalności nawet w postaci najzwyklejszej uprzejmości do siebie nawzajem. Ok, tyle słowa na dziś. (...) 
Czasami człowieka przysłowiowy szlag trafia, że mieszkając tyle lat w jednej społeczności, ten swój spokój egzystencjalny odnajduje dopiero u boku ludzi z daleka, jednak z którymi jest wiele lat. Wraz z Aldoną, postaramy się nie poruszać tematów dotykających bezpośrednio naszych współmieszkańców. Chcemy móc robić to co robimy, z zachowaniem prawa, oraz nie chcemy aby ktoś nam mówił co mamy robić. Jesteśmy obiektywni jak i otwarci na wszelką współpracę. Tyle słowa na niedzielną noc. 
W najbliższym czasie powstanie materiał video pt: " GRETSCHEN III - kompendium ". Aldona pracuje nad swoim autorskim projektem odnośnie stada ogierów w Lubiążu które to wywędrowało podczas zawieruchy wojennej do Książa. Podczas kilku ostatnich tygodni, wynikło sporo pytań. Zjeździliśmy z Aldoną, Góry Sowie i temat " RIESE " oficjalnie włączamy w niejako zakres naszych poszukiwań prawdy o historii Lubiąża, III Rzeszy i tajemnic Dolnego Śląska. Postaram się opisać wszystko dokładnie, tak abyśmy posiadali dostęp do szczegółów oraz na tej podstawie, mogli sobie zbudować własną opinię. Mamy też ciekawostkę - chcemy uruchomić w Lubiążu tzw. alternatywne zwiedzanie. Będzie ono polegało na tym, że spotykamy się w umówionym miejscu i zaczynamy odwiedzać miejsca ściśle związane z tajemnicami Lubiąża. Lasek Św. Jadwigi, Wzgórze Trzech Krzyży, Okolice kościoła parafialnego. A dla wszystkich chętnych, oprowadzanie po byłym tajnym ośrodku badawczym firmy Telefunken w Zagórzycach. Tyle na dzisiaj. Pamiętajcie, my nie oczekujemy, że wszyscy będą nas lubić, jednak mamy nadzieję, że są osoby które chcą z nami współpracować. Prosimy o informacje tyczące Lubiąża, i nie tylko, czy to stare fotografie, mapy, książki lub kartki pocztowe jak i listy, podsyłajcie do nas. Adres email: lasik.waldek@gmail.com Jeśli posiadacie książki, które są wam nie potrzebne, tyczą się spraw drugiej wojny światowej i tuż po, jeśli macie dokumenty które chcecie bezpośrednio nam przekazać to wysyłajcie je na mój adres: Waldek Lasik, ul. Tadeusza Kościuszki 1, 56-100 Lubiąż. Bardzo dziękujemy. Na zakończenie prezent od Aldony - zdjęcie wykonane w Lubiążu które jest ściśle związane z jej autorskim projektem.



                                           

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz